wtorek, 3 czerwca 2014

Number 6


Perspektywa Brooklyn 

Bez pukania weszłam do domu mojego chłopaka. Nie wiedziałam nawet, czy serio mogę go tak nazywać już. Nie spędzaliśmy ze sobą czasu. Chyba po to jest związek, by być blisko siebie prawda ? Zayn jakoś to inaczej chyba odbiera. Weszłam do jasnego, luksusowego salonu i od razu już w holu słyszałam krzyki Zayna. Wychyliłam nieco głowę patrząc na mulata. Gadał tak głośno przez telefon. Przywołał mnie jakoś dziwnie gestem ręki, więc do niego podeszłam. Nie zaszczycił mnie ani jakimś zbytnim spojrzeniem, ani uśmiechem. Nic.
-Cześć. - powiedział chowając telefon do kieszeni i całując mnie w policzek
-Hej. - ukrywałam swój zawód jego zachowaniem i uśmiechnęłam się lekko - To w jakiej sprawie miałam wcześniej przyjść ?
-Pomożesz mi to wszystko rozstawić i w ogóle ? - spojrzałam na salon. No rzeczywiście nic nie było przygotowane, ale......chwila, chwila !
-Po to kazałeś mi przyjść ?! - podniosłam głos
-No tak.....a po co innego. ? - zrobił zdezorientowaną minę.
-Myślałam, że po prostu chcesz ze mną więcej czasu spędzić. - mruknęłam i poszłam do kuchni. Zaczęłam kłaść wszystkie przekąski i alkohole na stolikach. Zayn także się dołączył jednak robił to bez słowa.Żadnej reakcji. Tak jakbyśmy byli sobie obcymi ludźmi. Naprawdę go kochałam, ale miałam już tego dość.
-Ok..przepraszam..- było to powiedziane od niechęcenia. Przytulił mnie do siebie, jednak nie oddałam uścisku. - Co jest skarbie ?
-To nie jest szczerze. - szepnęłam pchając go w tors ręką na co odsunął się nieznacznie i oplótł swoje ramiona wokół mojej talii patrząc mi w oczy.
-Obiecałem Ci, że znajdę dla Ciebie czas na imprezie. - odparł pewnie
-Czyli twój harmonogram jest ustawiony co do minuty tak ? Oj...sekundy ! Znajdziesz dla mnie czas.....hmm......super.....pomiędzy tańczeniem z jedną laską, a drugą, czy jednak raczysz wcześniej  ? - spytałam z sarkazmem
-Daj spokój.....
-Nie nie dam ! - powiedziałam podnosząc głos i odsuwając się od niego. - Mam tego dość. Czy my w ogóle nadal jesteśmy parą ?
-No oczywiście.....- mruknął
-Nie wydaje mi się !
-Uspokój się trochę....
-Tego opanowania nauczyłam się od Ciebie ! Jakoś nigdy ty nie byłeś spokojny, to czemu ja mam być ?!
-Kocham Cię, okej ? - zatkał mi usta pocałunkiem wiedząc, że chciałam coś jeszcze dodać. Oddałam pocałunek jednak nie tego potrzebowałam. Pragnęłam obietnicy, że już będzie ze mną. Wieczność jest długa. Ostatnia szansa......


*****

Przebrałam się szybko w ciuchy, które zostawiłam, kiedyś u siostry Zayna. Była to sukienka składająca się z czarnej spódniczki i bluzki w biało-czarne paski na to skórzaną kurtkę. Dodatkowo założyłam złoty wisiorek i bransoletkę, a na nogi założyłam granatowe szpilki. Przeczesałam włosy oraz poprawiłam makijaż i zeszłam na dół, gdzie znajdowało się już pełno osób. Musiałam się nieźle przepychać pomiędzy milionem osób by tylko dotrzeć do Zayna.
-Pięknie wyglądasz. - powiedział dając mi buziaka
-Dziękuje. - uśmiechnęłam się delikatnie, kiedy podeszli do nas Lou, Eleonor, Niall, Miranda, Max. Pogrążyliśmy się w miłej rozmowie popijając drinki. Ja jednak wciąż szukałam wzrokiem Harrego. Nie wiem czemu. Był po prostu świetnym gościem....tak tyle ! W końcu nawet nie wiem, kiedy Zayn zaciągnął mnie na parkiet do jakiejś wolnej piosenki.
-Co ? - spytałam zdezorientowana, kiedy ten objął mnie w talii i kołysał się lekko do wolniejszej muzyki. Alkohol chyba odebrał już mi mózg. Objął mnie mocno przytulając do siebie.
-Nie chcesz się poprzytulać do swojego chłopaka ? - zaśmiałam się i złapałam jego ramienia wtulając twarz w jego klatkę piersiową zaciągając się zapachem jego mocnych perfum. Powoli kołysaliśmy się w miejscu, w rytm muzyki.
-Chce....tylko.....
-Tylko co ? - szepnął do mojego ucha
-To nie w twoim stylu. - powiedziałam niemal niesłyszalnie. Nie był właściwie od bardzo długiego czasu czuły. Czyżby coś się zmieniło ? Przytulał mnie do siebie czule. Rozglądałam się kątem oka po parkiecie. Było tu nawet dużo par. Pora była niezła. Każdy chyba tylko odpoczywał opierając się o swoją drugą połówkę, by potem móc wypić jeszcze więcej i bawić się jeszcze dłużej.
-Może jeszcze mnie aż tak nie znasz co kochanie ? - czasami zastanawiałam się czy on zna moje imię. Serio. Wiem, że to absurd, ale tyle razy gadał do mnie wyłącznie skarbie, kochanie, słońce, aniele. Wiem, że to słodkie, ale jednak co za dużo to też niezdrowo. Nagle poczułam jak dziwnie mój chłopak zesztywniał. Spojrzałam na jego twarz, po czym zwróciłam twarz w tym kierunku co on. Kiwał do niego jakiś czarnowłosy chłopak.  - Muszę iść. - powiedział nie patrząc na mnie i odszedł zostawiając mnie w tym samym miejscu pomiędzy tymi wszystkimi parami. Spojrzałam na jego oddalającą się sylwetkę z niedowierzaniem, kiedy zaczęła grać szybsza muzyka. Zaczęłam schodzić stamtąd. No i powrócił Zayn.
Wszystko jest niby dobrze, przynajmniej czasami, przechodzimy przez kryzys ?  Uda nam się albo i nie, ale w głębi duszy mam nadzieję, że przeżyjemy. On komplikuje, utrudnia i frustruje. Napiłam się z paru drinków patrząc na Mirandę i Nialla. Byli taką słodką parą i okazywali sobie to. Czemu ja tak nie mogłam trafić ? Czemu Zayn musiał się tak zmienić ? Wyszłam na dwór nie zaszczycając nikogo chociażby spojrzeniem. Po drodze zabrałam z kuchni Zayna paczkę fajek i zapalniczkę. Jego towarzystwo robi swoje. Usiadłam na chodniku przed domem i odpaliłam jednego zaciągając się nim. Czułam minimalną ulgę. Za małą. Tak czy inaczej. Chciało mi się płakać. Wiedziałam jednak, że będę musiała wrócić tam do środka. Przeklęte życie. Byłam już nieźle wstawiona. Kiedy ktoś dosiadł się do mnie nawet na początku nie zwróciłam nie niego uwagi. Dopóki nie zaczął się do mnie coraz bardziej przysuwać.
Zamazanym wzrokiem skojarzyłam Tylera z klasy wyżej. Zamazany był jeszcze brzydszy.
-Ale ty jesteś brzydki.....- powiedziałam niezbyt wyraźnie widząc też, że i on jest nieźle wstawiony. Wyrzuciłam gdzieś w bok peta.
-A ty pijana.
-Ale ja wytrzeźwieje. - powiedziałam sprytnie
-Wchodzisz do środka, maleńka ? - zpiorunowałam go wzrokiem za to maleńka i wstałam jednak ktoś jakby spod ziemi wyrósł za mną.
-A gdzie to się wybierasz, skarbie ? Dziewczyna Malika co ? - spytał blondyn z chytrym uśmiechem
-A bo co !? - warknęłam, a ci się zdziwili na mój ton głosu
-Nie boisz się nas ?
-Mam się bać jakiś idiotów o rok starszych ? Nie dziękuje. - jeden prawie przywalił mi w twarz jednak ktoś zacisnął swoją dłoń na jego wykręcając jego rękę.
-My już wam podziekujemy. - powiedział.....Harry ? Odwróciłam się w jego stronę, a ten mrugnął do mnie okiem i złapał za rękę ciągnąc w ciemną uliczkę
-Gdzie ty mnie ciągniesz ?! - szpilki utrudniały mi trochę szybkie chodzenie
-Tam, gdzie będziesz w  miarę choć dziś bezpieczna.......



***********************************

I JAK SIĘ PODOBA ?
Naprawdę bardzo mile mnie zaskoczyliście. 
8 komentarzy pod rozdziałem 5 ! 
Oczywiście wiem, że dwa jak nie trzy są od jakiejś jednej osoby, ale i tak bardzo dziękuje. 
Komentarze są cudowne i każdy z nich wywołał u mnie wielki uśmiech. 
Rozdział miał się ukazać.....znaczy miałam go napisać w niedzielę i dodać tak niedziela/poniedziałek, ale odłożyłam naukę z fizyki i historii i pisałam. No mam jeszcze godzinę trzeźwego myślenia do nauki. I tak będzie ściąga i będzie 3 ;) No to mam nadzieję, że się podoba i pojawi się tyle samo komentarzy albo i więcej ! 
Czekam na komy. 
Buziaki 
Selinka :* 

10 komentarzy:

  1. Świetny rozdział ! Cieszy mnie to ze go dzis dodalas ale powinnas sie uczyc xd :DD jestem zachwycona tym ! Oby tak dalej ;>

    OdpowiedzUsuń
  2. Rozdział genialny, lubię twoje opowiadanie, ale przyznam że najbardziej podobają mi się fragmenty z perspektywy Harry'ego. Nie mogę doczekać się następnej notki:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudowny rozdział!
    Zayn jest jakiś poje***y
    Harry jest taki awww *,*
    zapraszam na http://muffin-say-hello.blogspot.com/ sorry za spam
    Weny życzę i do nn ;**

    Tosia xx

    OdpowiedzUsuń
  4. Super ♥ nie mg się doczekać next ♥

    OdpowiedzUsuń
  5. Kocham to. Nie rozumiem czemu nie ma tu 100 komentarzy . No halo ! Nie widzicie ze dziewczyna ma TALENT .!? Naprawde nie moge sie doczekac kolejnego rozdzialu kochana !

    Ania

    OdpowiedzUsuń
  6. Wow, na prawdę świetne :) Przeczytałam wszystkie 6 rozdziałów i czuję pewien niedosyt :c Czekam na kolejne rozdziały i zazdroszczę talentu, bo go masz <3 Do następnego ^^/ Car.

    OdpowiedzUsuń
  7. Next ♥ błagam

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudowny rozdział *.*
    W tym opowiadaniu naprawdę nie lubię Zayn'a, jest takim dupkiem -,-
    Za to Harry i Brooklyn AWW ^^
    Mam nadzieję, że Brooklyn w końcu odzyska rozum i zerwie z Zayn'em :D
    Wierzę tez, że nareszcie będzie z Harry'm, bardzo im kibicuję :3
    Kocham <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Cuuudo Cuudo<3 . Broo przejrzyj na oczy ! Harry jest idealny dla Ciebiee :DD masz talent kochanaa ! to jedno z moich ulubionych opowiadan.! <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Czemu ona dała mu kolejną szansę, rozumiem kocha go i wg no ale kurde. To oschły palant.
    Harry boohater ;D Czyżby szykowało się zbliżenia Hooklen?
    Buziaki;*
    A.

    OdpowiedzUsuń