poniedziałek, 8 września 2014

Number 14

Głośna muzyka dudniła z głośników. Wszyscy wesoło skakaliśmy do piosenki śpiewanej przez jedną z nowych wokalistek, która chciała dziś zabłysnąć. Udało się. Wszyscy wesoło śpiewali tekst piosenki lekko kołysząc swoimi ciałami. Nasze grono stało dość z przodu, ale nie piszczeliśmy, nie wrzeszczeliśmy. Po prostu dobrze się bawiliśmy. Od początku, kiedy tu weszliśmy nie widziałam Harrego. Wiem jedynie, że jest razem z chłopakami z naszej paczki. Weszła następna dziewczyna z gitarą akustyczną.
- Lubię Twój uśmiech
Lubię Twój nastrój
Lubię Twój styl
Ale nie dlatego Cię kocham
Lubię sposób
W jaki jesteś gwiazdą
Ale nie dlatego Cię kocham
Miranda objęła mnie ramieniem wraz z Emmą i lekko kołysałyśmy się śpiewając piosenkę. Odwróciłam się w tył szukając Harrego. Nasze spojrzenia spotkały się. Uśmiechnęłam się do niego nieśmiało po czym odwróciłam kontynuując śpiewanie. Przez moje ciało przeszły przyjemne dreszcze.
- Czy czujesz, czy czujesz mnie ?
Czy czujesz to, co ja ?
Czy potrzebujesz, czy potrzebujesz mnie ?
Potrzebujesz mnie ?
Jesteś taki piękny
Ale nie dlatego Cię kocham
Nie jestem pewna czy wiesz
Że powodem, dla którego Cię kocham jesteś ty
Jesteś sobą, po prostu ty
Tak naprawdę. Chyba dopiero teraz przyznaję się do tego sama przed sobą, że chciałbym by to Harry stał obok mnie i trzymał mnie za rękę, pocałował.....i nie puszczał. Chociaż to było skomplikowane. Kochałam Zayna dalej w pewnym sensie. Kochałam tego dawnego Zayna. Miałam nadzieję, że on wróci. Czy tak wiele prosiłam od losu ? Jednak czułam coś do Harrego. Nie wyobrażałam sobie już dnia bez chociażby rozmowy z nim. To było inne. Inne niż to co czułam do Zayna. Dziwne, ale.......lepsze.  Odwróciłam się w stronę drzwi, kiedy światło dotarło do klubu lekko psując nastrój. Wchodził przez nie Taylor wraz z Zaynem. W rękach oboje trzymali swoje gitary. Podchwyciłam spojrzenie Zayna. Uśmiechnął się szeroko w moim kierunku i mrugnął w moją stronę. Rozejrzałam się czy ktoś na nas patrzy. Kiwnął na mnie głową bym do niego podeszła. Nie wiem, co mnie skusiło. Jak zahipnotyzowana patrzałam się tylko w jego kierunku zastanawiając się czy iść czy nie.
- Tak, powodem dla którego Cię kocham jest to wszystko
 Przez co przeszliśmy
I dlatego właśnie Cię kocham
-Idę do łazienki. - skłamałam dziewczynom.
-Pójść z tobą ?
-Trafię. - odparłam, a te wróciły do zabawy. Patrzałam na chłopaków czy widzieli jak idę. Nie. Zayn z szerokim uśmiechem przywitał mnie.
-Pogadamy ?
-Masz 5 minut. - odeszliśmy na kulisy, gdzie była cisza i spokój.
-Przepraszam za to, co zrobiłem. Wiem, że nie cofnę czasu. Straciłem Cię i to chyba najgorsze, co zrobiłem w życiu.
-Robiłeś i gorsze rzeczy wierz mi. - zaśmiałam się
-Nie. Zdrada ciebie to najgłupsza i najgorsza rzecz w moim życiu, bo straciłem kobietę swojego życia. Przepraszam. Wybaczysz mi ? Ta ostatnia szansa.
-Zayn.......
-Brooks...- usłyszałam głos Harrego za sobą. Odwróciłam się. Patrzał na nas obu z szokiem.
-Harry możesz zostawić nas samych ? - spytałam cicho
-Nie. - zaprzeczył patrząc z mordem na Zayna.
-Dlaczego ?
-Bo on coś ci zrobi ! - kiwnął na mulata głową.
-Ja ?! Mierz się ze słowami. Chce tylko pogadać. - prychnął.
-To ile razy masz zamiar ją jeszcze skrzywdzić ? Co kolejne przepraszam, a potem znów wpieprzysz się innej do łóżka ?!
-odpierdol się od mojego życia. Co robię to robię dla siebie. !
-Niszcząc innych ! - stali naprzeciw siebie wkurzeni.
-Stop ! - krzyknęłam ze łzami w oczach. - Harry proszę cię.
-O co ?
-Daj spokój. - szepnęłam
-Nie widzisz jak on cię niszczy ?! Dobra. - prychnął i wyszedł trzaskając drzwiami
-Widzę, że coś kochaś nie w sosie. Już z nim spałaś ? - spytał z chytrym uśmieszkiem na ustach.
-Co z ciebie za cham Malik. - zamachnęłam się wymierzając mu cios w sam nos i wybiegłam stamtąd. - Brooklyn ! Brooky !
Nie słuchałam już dalszych jego krzyków. Zbiegłam schodami pożarowymi na sam dół i usiadłam u ich podnóży zachodząc się płaczem. Nie kochasz go. Nie kochasz go. Objęłam kolana dłońmi i kołysałam się w przód i w tył. Czemu wciąż miałam w sobie tą nadzieję, że Zayn się zmieni ? Czemu czułam coś do Harrego ? Stał po mojej stronie. Był przy mnie. Rozumiał mnie. Kochał mnie......Mój telefon wciąż uporczywie dzwonił. Za każdym połączeniem rozłączałam się. Dopiero, gdy na tapecie znalazłam tak dobrze już znane mi zdjęcie na którego widok zamiast płakać zaczęłam się głośno śmiać.....odebrałam.
-Gdzie jesteś ? - usłyszałam głos przez telefon, ale i dość przytłumiony na zewnątrz.
-Tu. - powiedziałam głośniej zachrypniętym głosem. Usłyszałam kroki, a już po chwili byłam w ciepłych ramionach Hazzy. Uśmiechnęłam się lekko tuląc do jego ramienia, kiedy ten uspakajająco głaskał mnie po plecach.
-Przepraszam. To przeze mnie płaczesz. Nie potrzebnie się wcinałem, ale nie mogę patrzeć jak on cię oszukuje......jak on cię niszczy. Zasługujesz na kogoś lepszego. No cóż jeśli ja nie jestem tym lepszym to.......to mamy problem. - zaśmialiśmy się razem.
-Dziękuję, Harry. - pocałowałam go w policzek. - Jesteś wspaniałym przyjacielem. Najlepszym.
-Ale nie.......- nie chłopakiem dla Ciebie dokończyłam sobie w myślach. Nie dałam mu skończył.
-Daj mi czas.
-Długo jeszcze ? Wiesz jak mi się to dłuży ten czas ? - objął mnie ramieniem i zaczęliśmy iść skrótami przez miasto. Szybko napisałam do reszty smsa, że już wracamy, by się nie martwili i schowałam telefon do kieszeni.
-Nie. Nie długo. - uśmiechnęłam się szeroko w jego stronę. Odpowiedział mi tym samym ukazując swój piękny uśmiech i słodkie dołeczki. A ja ? Prosiłam Boga, by ten uśmiech nigdy więcej nie opuszczał jego ust. Teraz już wiem. Jestem zakochana w Harry'm Styles'ie. Kocham go. Czemu tak trudno było mi to pojąć ?


Tak wiem wiem ! Czemu oni jeszcze się nie pocałują ?! No spokojnie kochani ! Bardzo, bardzo, bardzo dziękuję wam za poprzednie komentarze nawet nie wiecie ile one dla mnie znaczą ! Taka byłam szczęśliwa czytając je wszystkie oraz dopytywania na asku, kiedy będzie NN. Szkoła jest naprawdę męcząca, w weekendy nie mam na nic także czasu, ale tu postaram się wam zawsze pisać. Co tydzień. Przepraszam za długość tego rozdziału, ale niestety brak mi czasu na coś dłuższego. Postaram wam to się nadrobić w kolejnym rozdziale na który już mam pomysł i wszystko ! 
Czekam na komy. 
Mam nadzieję, że i w tej notce ich nie zabraknie. 
Buziaki 
Selinka :*



16 komentarzy:

  1. Rozdział świetny ! Nareszcie Brooklyn przyznała sie ze kocha Harrego <33 Ciekawe ile jeszcze Harry będzie musiał czekać na pocałunek hehe . Życzę weny juz nie mogę sie doczekac kolejnego rozdziału !!! Mam,nadzieje ze niedlugo sie pojawi do nn ;**

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakiego banana mam na mordzie o kurde :D rozdział GENIALNY mogłabym twoje opowiadanie przeczytać 100000000000 razy i by mi sie nie znudzilo naprawdę.Przez ten czas jak czekam aż dodasz nowy rozdział zaczynam od nowa czytać i tak codziennie a jak juz dodasz to banana na mordzie mam :D
    Zycze weny do nn ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zayn jaki DUPEK !!! Nareszcie Brooklyn zrozumiała co czuje do Harrego :D Rozdzial nie do opisania po prostu bhdnsjdbhdhebdjsjbsysbsbssjsjsjsjsjs JUŻ NIE MOGĘ SIE DOCZEKAC NN
      Życze weny ;*

      Usuń
  3. Jezu TO JEST NIESMOWITE . Masz talent do pisania :D tylko szkoda ze nie dluzszy ale rozumiem ze nie masz czasu na pisanie nie dziwie sie ;3
    Do nn ;* WENY ŻYCZĘ ;3

    OdpowiedzUsuń
  4. Uuuu dzieje sie dzieje ! Rozdzial jak zwykle nie do opisania ;3
    Do nn weny zycze ;*

    OdpowiedzUsuń
  5. Rozdzial super !
    Pod jednym,z rodzialow pisalas ze masz pomyśl na kolejnego bloga o Harlenie c'nie ? I jak zaczelas pisać jak zaczniesz to daj linka bo bardzo lubię blogi o tej parze a jak jeszcze ty bardzo ciekawie piszesz wiec juz nie mogę sie go doczekać ;*
    Do nn ;*

    OdpowiedzUsuń
  6. Juz nie mogę sie doczekac nn ;* rozdzial naprawdę bardzo mi sie podobal wrażenie po nim pozytywne jak zawsze juz nie,mogę sie doczekac tego jak Brooklyn sie z Harrym pocaluje ;3
    Weny zycze do nn ;*

    OdpowiedzUsuń
  7. Najlepsze opowiada jakie kiedykolwiek czytalam no po prostu genialne :D
    Do nn weny zycze ;*

    OdpowiedzUsuń
  8. Harry jest PRZESŁODKI tak sie martwi o Brooklyn widać ze mu na nie zależy ! Uuuu nareszcie cos tak czuje ze w,nastepnym rozdziale Harry nareszcie pocaluje sie z Brooklyn . Mam taka nadzieje !!!! :D
    Zycze weny ;*

    OdpowiedzUsuń
  9. Reakcja na nowy rozdział według Tosi:
    Krok 1: Sprawdzam Bloggera.
    Krok 2: Przeglądam czy nie ma jakiegoś nowego rozdziału z któregokolwiek bloga.
    Krok 3: Patrze jakiś nowy rozdział.
    Krok 4: Przekręcam głowę i czytam czyj to blog.
    Krok 5: Uświadamiam sobie, że to Twój blog.
    Krok 6: Klaszcze w dłonie i się szczerze, po czym wykonuję swój dziwny taniec szczęścia.

    Tak. Taka moja reakcja 6 krokach :D
    Rozdziału nie mogę opisać. Jest po prostu genialny, cudowny, świetny, super, przecudowny... i nie mogę sobie przypomnieć więcej synonimów.
    Ale z Harry'ego słodziak <3 Jest taki kochany i w ogóle. Awwww ;3
    Z Zayn'a jest po prostu dupek. Jaki on jest bezczelny! Jak można się tak zachowywać?! Ugh... Wyżywając się na nim słownie nic nie wskóram. I tak nic nie wskóram, ale cóż. Mogę sobie tylko wyobrażać dalszą część tej historii. Wiem, że to hmm... nie ludzkie (?) ale jestem pozytywnie nastawiona na to jeżeli będą się działy złe rzeczy Zayn'owi *szatański śmiech*
    Tak a propos to powodzenia w szkole życzę :)
    Weny Ci życzę i do nn ;*


    Tosia xx

    OdpowiedzUsuń

  10. Kocham to opowiadanie ^.^
    I czekam na więcej ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Boski rozdział :* Czekam na nexta <3
    Pozdrawiam...
    Pauline

    OdpowiedzUsuń
  12. dWAFESGRYDTUIYKTJRHEGRFEAGSRHDTJKFJHDGD
    PER-TECT !!!!!!!!!!!!!!
    ♥♥♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie wiesz co zrobić aby twój blog był bardziej interesujący lub po prostu chcesz wiedzieć co inni o nim sądzą? Zapraszamy na: http://recenzujemy-fanfiction-opowiadania.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie no to jest cudowne! Ty jesteś cudowna!
    Boski rozdział, mam się uczyć bo mam test z bioli i to dość ważny, ale nie, siedzę i czytam twoje ff.
    Aws...
    Buziaki ;*
    A.

    OdpowiedzUsuń