czwartek, 20 listopada 2014

Number 23

- O nowy rozdział !
-Nie.Wyprany w perwolu !


P.O.V. Harry

Tak naprawdę, kiedy się obudziłem to niewiele pamiętałem. Cóż dalej niewiele pamiętam. Nie kłamałem mówiąc to, co mówiłem Brooklyn. Kocham ją. To się nie zmieniło mimo jakiejś tam amnezji. Przez nieświadomość słyszałem wtedy jak mówiła do mnie więc jakichś zarys miałem na to wszystko, co się działo. Byliśmy parą, a ja mam wrażenie, że moje myśli są jeszcze wczoraj w miejscu, gdzie spoglądałem na nią zza jednej z szafek zakochany w niej. Teraz siedzę z nią w jednej sali. Szpitalnej, ale jednak. Mam wrażenie jakby to, co ona mi opowiadała było tylko snem. Że coś takiego się nie wydarzyło, ale uporczywie próbowałem przywołać wspomnienia. To, że jest ze mną sprawiało, że mimo złamań i tego wszystkiego szczerzyłem się jak głupi, kiedy tylko wchodziła do sali i mnie lekko całowała. Właśnie siedziała obok przepisując wszystko do moich zeszytów, tak bym nie miał zaległości. Ręka, którą zawsze pisze została mi zabandażowana od przedramienia do samych palców tak ciasno, że czasem zapominałem, że ją mam. Noga, która utknęła w gipsie rozpaczliwie przytwierdzała mnie swym ciężarem do łóżka. Już sobie wyobrażałem tą " wspaniałą " rehabilitacje i powrót na treningi. Ćwiczyłem za długo, by odejść teraz od boiska przez kontuzje. Pamiętam wiele rzeczy, ale niektóre pozostają niejasne. Z każdym snem, każde wspomnienie wraca. Jednak, ile dni i nocy minie zanim wszystko wróci do normy ?
- Chce zrobić coś szalonego. - powiedziałem patrząc tępo w sufit. W odpowiedzi usłyszałem tylko jej słodki śmiech, szelest zeszytów i poczułem jak wolno kładzie się obok mnie. By to nastąpiło szybciej przyciągnąłem ją mocno do siebie i wtuliłem się jak w  pluszowego misia.
-Trochę nam utrudnia Harry twój gips...zabandażowanie ! - zaśmiałem się cicho, kiedy ta przeczesywała moje loki w swoich smukłych palcach
-Ale jutro już wychodzę. - mruknąłem
-Ale nadal z gipsem....
-W dupie gips, chce coś zrobić ! - zaśmiała się dźwięcznie kładąc na boku obok mnie tak, że patrzeliśmy sobie w oczy.
-A co królewiczu ?
-Coś zwariowanego księżniczko. - szepnąłem pocierając swoim nosem o jej
- No to moi rodzice zaprosili Cię do nas na kolację. - powiedziała spokojnie. Automatycznie z mojej twarzy znikł uśmiech. Ona żartuje, tak ?
-Mówiłem zwariowanego, a nie niebezpiecznego. - powiedziałem patrząc na nią spanikowany
-Co jest niebezpiecznego w poznaniu moich rodziców ?
-Wszystko ! - podniosłem głos - Twój tata mnie zabije, a twoja mama wykastruje przedtem i zobaczysz, że zostaniesz wdową tylko przez to !
-Wdową ? - podniosła do góry brwi - Nie jesteśmy małżeństwem.
-Ale twoje imię idealnie pasuje do mojego nazwiska. To wystarczy. - wyszczerzyłem się
-To zgaszasz się ? Będziesz miał to za sobą ! - wycelowała we mnie palcem patrząc na mnie wyczekującym wzrokiem
-Mogę jak już zdejmą mi gips chociaż ? - spytałem jęcząc z bezsilności
-Tyle, że oni zaprosili Cię na pojutrze, Harry. - wytrzeszczyłem oczy
- Po co ?! Czemu tak szybko ?! Ja nie jestem gotowy ! - nie mogąc wytrzymać wybuchła śmiechem kładąc się na plecach. Śmiała się tak bardzo, że wymachiwała nogami. To był uroczy widok. Przyglądałem jej się z wielkim uśmiechem. - Co cię tak bawi ?
-Ty Harry.
-Chcesz mnie się pozbyć wysyłając do swoich rodziców ? Powiedz po prostu, tak jak w filmach " zostańmy przyjaciółmi ", a nie " moi rodzice zaprosili Cię do nas na kolację ". - wyrzuciłem sfrustrowany ręce w powietrze, jednak te szybko wróciły na swoje miejsce.
-Moi rodzice nie gryzą.
-Ale mogą dźgać, strzelać, katować......dopowiedz sobie ooo mam dużo pomysłów !
-Harry ! Nie będzie żadnego gryzienia, dźgania, strzelania czy katowania ! To tylko kolacja. No poznasz moich rodziców i to jak wypadniesz przy tacie....jeśli pozytywnie to będzie przełom...ALE NIE MA SIĘ CZYM STRESOWAĆ ! - powiedziała to w szybkim tempie jakby myślała, że nie zrozumiałem. Mój głos uwiązł w gardle wyobrażając sobie tą piękną scenkę. Załkałem głośno chcąc tylko przeżyć morderstwo na mnie już za dwa dni.
-Może jednak poproszę pielęgniarkę, bym został dłużej ?



- O nowy rozdział !
-Nie.Wyprany w perwolu !
No cóż tak to zaczęłam, a nie inaczej, bo mój humor nie należy ostatnio do najlepszych. Nie potrafię jakoś się bardziej rozpisywać w rozdziale, bo to by was tylko zanudziło to przeciąganie moje, a tak to napiszę, co chciałam i opublikuje. Przepraszam, że tak późno dodaje, ale nie wyrabiam się z niczym. Kończy się na tym, że albo zasypiam przez naukę o 1 w nocy, albo śpię z dwie godziny w ciągu nocy, bo po prostu nie mogę zasnąć. W ostatnim tygodniu razem klasówek, sprawdzianów i kartkówek miałam ponad 10, co nie jest zgodne z regulaminem, ale oczywiście żaden nauczyciel nie przełoży ich, bo jego przedmiot najważniejszy ! Także z niczym w domu się nie wyrabiam, w szkole tak samo, choć oceny jak dla mnie są dobre......no przeciętne, ale kit. Bywa. Oby dalej. 
Więc jeśli rozdział nie będzie się pojawiał w ten.....tam dzień, co zwykle jakoś bodajże zawsze był to poniedziałek...wtorek....jakoś tak. To po prostu będzie on trochę później. 
Mam nadzieję, że podobał wam się rozdział. 
Słodko, słodko, ale nie wszystko zawsze jest słodkie, zatem cieszcie się tą słodyczą jak na razie ;)
Dziękuję wam za wszystkie komentarze ! 
Buziaki 
Selinka :*

Zapraszam na mojego nowego bloga o Demi Lovato i Harrym ! 
Harry z charakteru będzie jak tu więc zaglądajcie i komentujcie proszęęę ! 





8 komentarzy:

  1. Wspaniały jak zawsze kochana. Nie mogę nadziwić sie twoim talentem pisarskim. Wszystko jest tak spójne. No już nie wspomnę o fabule idealnie @love_hariana :D

    OdpowiedzUsuń
  2. DLACZEGO.
    TY.
    MI.
    TO.
    ZROBIŁAŚ.
    I.
    URWALAS.
    W.
    TAKIM.
    KURWA.
    MAĆ.
    MOMENCIE.

    Hashahahs rozdział cudny, mówiłam już, że cię uwielbiam? <3

    OdpowiedzUsuń
  3. KOCHAM! KOCHAM ! I JESZCZE RAZ KOCHAM ! ♥ Jak dla mnie jeden z najlepszych blogów jakie czytałam ! Kiedy kolejny rodzial ?! ♥♡/ Emily

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny rozdział !
    Czekam na nn!
    Jesteś niesamowita !
    Życzę weny !

    OdpowiedzUsuń
  5. Hahahahah przyznaję się ... KOCHAM TO :D
    ahh te moje groźby hahaah ;** i tak wiesz że cię kocham :)
    co do rozdziału świetny i trzyma w napięciu :)) kocham tego bloga :)
    pozdrawiam i życzę weny :)))) i dawaj mi tu szybko nn <3 ;*- @zosia_official ^.^

    OdpowiedzUsuń
  6. Aaaaaaaaaaaaaaa! Po prostu Cię kocham!!!!!!?
    ~Aga

    OdpowiedzUsuń
  7. długi i strasznie ciekawy rozdział jeju bfggggffdssfjoouresa śliczny i perfekcyjny rozdział i o matko ta końcówka >>>>>>>>

    OdpowiedzUsuń
  8. Hahaha morderstwo rodzicielskie na Hazzie :D
    wg to hej! Dlatego był tak zdziwiony! O boziu, oby szybko doszedł to akcji z wypadkiem.. Albo nie, bo będzie musiał wyjechać! A ja tego nie chce...
    Buziaki :*
    A.

    OdpowiedzUsuń