sobota, 29 listopada 2014

Number 24

P.O.V. Brooklyn 

Rzuciłam ścierką o najbliższą półkę w kuchni. Przed tą nieszczęsną kolacją musieliśmy wszystko z Maxem ogarnąć na dole w restauracji po czym lecieć na górę i się przygotowywać.
-Skończone ? - spytałam brata, kiedy ten niemal zasypiał ścierając blat kolejnego stolika.
-Nie. - burknął padając na krzesło, a swoją głowę umieszczając na blacie.
-Wstawaj ! - szturchnęłam go w brzuch. Spiorunował mnie wzorkiem po czym powolnych krokiem wstał i zaczął podnosić krzesełka. - Szybciej ! Została godzina !
-Już lecę, lecę ! - sarknął szybko wraz ze mną zakładając kolejne krzesło. Kiedy tylko skończyliśmy to robić rzuciłam w niego kluczami, by zamknął restauracje od wewnętrznej strony, a sama pobiegłam schodami na górę. Wpadłam szybko do łazienki, gdzie po ogarnięciu całego swojego wyglądu wyszłam z niej zaglądając do swojej szafy. Szybko wciągnęłam na siebie niebieską sukienkę przed kolano. Była ona luźna, dziewczęca i taka po prostu słodka. Naprawdę mi się podobała. Założyłam do tego biały krótki sweterek i rozpuściłam swoje włosy. Wyglądałam dobrze, więc czym prędzej zbiegłam na dół patrząc czy wszystko rodzice już przygotowali. Mama spokojnie nakładała wszystko na talerze i stawiała już na stole. Tata razem z Maxem oglądali telewizje. Spojrzałam na zegarek odkrywając, że zostały dwie minuty do przyjścia Harrego.
-Wyłączcie to ! - wzięłam im pilot, po czym wyłączyłam telewizor, a ci spojrzeli równocześnie na mnie.
-Włączaj to ! - krzyknęli - Brooklyn !
-Spadać do stołu ! - warknęłam, a Max szybko przeskoczył kanapę i biegł w moją stronę. Przeskoczyłam przez nią biegnąc w stronę dużego blatu kuchennego, kiedy ten próbował złapać pilot.
-Oddawaj to ! - ze śmiechem pobiegłam w stronę stołu, a ten przed nim samym padł na twarz potykając się o nierówny dywan.
-I  masz za swoje. - uśmiechnęłam się dumnie, kiedy ten spojrzał na mnie z dołu.
-Jakbyś nie była moją siostrą to bym ci przywalił......i tak to zrobię. - wiedziałam, że tego nigdy nie zrobi. Zawsze tak się nabijaliśmy z siebie. W końcu dobiegł do mnie i złapał mnie od tyłu w pasie, jedną ręką szczypiąc w talie, a drugą próbował złapać rękę z pilotem, którą wyginałam w każdą możliwą stronę. Nagle zadzwonił dzwonek, a ja odkryłam, że moje włosy spadały mi jak siano na oczy, a połowa salonu przez nas była wręcz w rozsypce. Rodzice otworzyli drzwi, a ja szybko pobiegłam wraz z bratem w tamto miejsce ślizgając się po posadzce. On jednak nie złapał równowagi i spadł na podłogę. Walnęłam się w czoło i spojrzałam w stronę drzwi. Stałam zaraz za moimi rodzicami, a Harry szukał mnie wzrokiem niczym zbłąkany piesek. Z przerażeniem patrzał na moich rodziców.
- Witam cię Harry ! - moja mama przytuliła go do siebie. Ten oszołomiony oddał jej uścisk po czym spojrzał na mojego ojca, który wolnym krokiem podszedł do niego.
-Dzień Dobry państwu. Dziękuję za zaproszenie.
- A więc Harry...- mój tata objął jego ramię i poprowadził głębiej do mieszkania. - Czym się interesujesz, chłopcze ? Oprócz mojej córki. - tata puścił mi oczko lekko się śmiejąc, na co wiedziałam, że będzie dobrze. Odetchnęłam z ulgą idąc w stronę stołu razem z bratem. Harry mimo gipsu i jednej kuli szedł dość szybko. Nie musiałam mu tym bardziej pomagać, a wiedziałam, że skoro już tak pierwsze wrażenie na moim tacie zrobił. On jak coś mu pomoże.
-Gram w piłkę nożną wraz z drużyną.
-Wiążesz z tym przyszłość ?
-Myślę, że tak. Kocham grać, ale no cóż jak na razie mam to utrudnione. - pokazał na swoją nogę.
-Pamiętaj, że jak skrzywdzisz moją córkę to znajdę cię nawet na końcu świata.
-Standardowy tekst. - zakpił Max
-Nie skrzywdzę. Obiecuję, panu.
-Zobaczymy czy to obietnica z pokryciem.- mruknął mój tata, na co mama spiorunowała go wzorkiem.
-Cześć. - powiedział Harry przytulając mnie do siebie. - Wyglądasz wspaniale. - cicho powiedział w moje ucho.
-Ty także. -szepnęłam wtulając się w niego. Naprawdę wyglądał genialnie w swoich czarnych spodniach, białej koszuli i czarnej marynarce. Jeszcze założył krawat ! Co wiem, że było dla niego torturą. Odsunął mi krzesło po czym zrobił to przy swoim i usiedliśmy na swoich miejscach. Ścisnął moją dłoń pod stołem i spojrzał na moją mamę.
-Słyszałem, że ostatnio była pani we Francji. Jak pani się podobało ?
-Oh było wspaniale ! Te piękne budowle, restauracje. Naprawdę świetnie się bawiłam ! - rozpromieniła się, a ja już wiedziałam, że mój chłopak zabłysnął w jej oczach.
-Latała na imprezy nam. To nic dziwnego, że dobrze się bawiła. - powiedział Max
-To Harry czym się zajmujesz, bo nie słyszałam. - powiedziała mama.
-Szkołą. Jak na razie to priorytet wraz z Brooklyn, by potem coś dobrego robić w życiu. Chce mieć dobrą pracę, która będzie sprawiała mi przyjemność i dostarczała dość dużych pieniędzy, by nie mieć problemów w związku z jej brakiem w końcu....
Tata zaczął kroić indyka dokładnie obserwując każdy ruch Harrego. Wszyscy skończyli jeść w całkowitym milczeniu, atmosfera była jednak niewygodna, jedyne, co było słychać to dźwięk widelców i noży.
 -Harry, jakie są twoje intencje co do mojej córki?
Gdy usłyszałam te słowa praktycznie wyplułam swój napój. Niepewnie spojrzałam w górę, aby zobaczyć jak oczy Harry'ego robią się coraz szersze.
- Przepraszam? - Wyjąkał.
- Słyszałeś -. Mój ojciec odpowiedział.
 - Panie Gonzales, ja ..,
 - Czy kiedykolwiek skrzywdziłeś moją córkę? - Wtrącił ojciec
 - Co? No oczywiście, że nie. I nigdy nie będzie nawet myśleć o jej skrzywdzeniu proszę pana.
Mój ojciec zmrużył oczy.
 -Jesteś pewien, synu ?
Spojrzałam na Harry'ego i dostrzegłam jak jego szczęka zaciska się z gniewu.
- Jestem cholernie pewny.
Mój ojciec zaczął się chytrze śmiać
- Nie wierzę ci .
-Tato ! - ostrzegłam go, a ten spojrzał na mnie ze srogą miną
Kątem oka obserwowałam Harry'ego jak przygryza swoją dolną wargę . Nie spuszczał wzroku z mojego ojca, kiedy ten mówił.
- Nigdy nie zaszkodzę mojej bratniej duszy, proszę pana.
- Zapomniałam Harry ! Jak tak w ogóle masz na nazwisko. Nawet tego nie wiemy jakoś. - powiedziała nagle mama zmieniając temat.
-Może dowód cały chcecie zobaczyć ? - podniosłam wysoko brwi.
-Styles. Harry Styles.
-Chwila.......Anne to twoja mama, prawda ?! - przytaknął z lekkim uśmiechem . - Tak dawno jej nie widziałam ! Dosłownie parę lat temu ! Jakoś nie było okazji.
-Mieszkamy po drugiej stronie Londynu, a moja mama dość często podróżuje z ojcem. Ledwo ja ich widzę, a co dopiero pani w końcu. - uśmiechnął się do niej serdecznie.
-A czym się zajmują twoi rodzice ?  -spytał tata
-Emmm. - zaczął rzuć swoją wodę, po czym ją połknął. Zaśmiałam się cicho z tego, a rodzice zmarszczyli na mnie tylko brwi. Nie wiedzieli z czego się śmieje. Harry wiedział. - Mają dobrze prosperującą firmę prawniczą. - wzruszył ramionami. - Ale stan majątkowy moich rodziców naprawdę nie jest mi potrzebny do przeżycia jeśli o to pan zaraz spyta. Nie lubię tego, że tyle zarabiają. To nie jest wcale nic wspaniałego. Pieniądze nie są odzwierciedleniem uczuć.
-Rozumiem. - przytaknął ojciec, po czym wstał od stołu i obszedł go podchodząc do Harrego. Ten udając powagę wstał, a mój ojciec wyciągnął w jego stronę dłoń. - Może i to głupie chłopcze, ale....wierzę ci, że nie zrobisz tego samego, co Malik. Niewiele o tobie wiem, ale mam nadzieję, że  się to zmieni. - uścisnęli sobie ręce. - Witaj w rodzinie Harry. Mam nadzieję, że kiedyś będę mógł to powiedzieć po waszym ślubie. - zaśmiał się tata. - Pamiętasz, kochanie jak my w ich wieku byliśmy razem ? - zagadnął do mamy i usiadł na swoje miejsce uprzednio całując mamę w policzek . Harry odetchnął z ulgą, a do jego twarzy na powrót wróciły kolory i ten piękny uśmiech. Kiedy tylko usiadł z zadowoloną miną nie mogłam się oprzeć i pocałowałam lekko jego policzek. To mój Harry.



I jak się podoba ? Kompletnie nie mam czasu na pisanie jednak proszę bardzo. Mam nadzieję, że wam się podoba. Jeśli za tydzień nie uda mi się napisać, to przepraszam, ale próbne egzaminy wymagają ode mnie powtórek.........
Czekam na komy. 
Bardzo dziękuję wam za poprzednie, choć wiem, że naprawdę wiele z nich piszę jedna osoba z anonima i w ogóle. Wszyscy, co to czytacie,.......KOMENTUJCIE ! 
Czy tylko ja mam taką fazę na Stockholm Syndrome ?! Mam aż ciarki od tej piosenki ! 
Buziaki 
Selinka :*


12 komentarzy:

  1. Aaaaaaaaaaaaaaa! Super blog i rozdział . Naprawdę podziwiam kreatywność szacunek w Twoja stronę.D~Aga

    OdpowiedzUsuń
  2. Czekam na kolejny! Wiesz o tym, że zawsze tu jestem, i będę! :*
    Kocham i życzę weeny <3
    Buziaki :*
    xoxo
    @luv_my_hig

    OdpowiedzUsuń
  3. Tego się nie da opisać. ♡♡ Rozdzial jak zwykle genialny *_* mam nadzieje ze niedługo biedzie kolejny ♥♥♡@niall_quad

    OdpowiedzUsuń
  4. wież że ci kocham? Ale naprawdę pisz dłuższe rozdziały, bo fabuła jest powalająca.Do samego rozdziału to fajny, ładnie i płynnie napisany ;)xxPisz dalej, wene miej i żyj spokojnie ;))
    Kisses xxx

    OdpowiedzUsuń
  5. No jest kolejny tak długo wyczekiwany rozdział. Ma nadzieję że następny będzie dłuższy bo gdy ja się rozkręcam to on się już kończy.❤❤ co do samego rozdziału to klasa sama w sobie❤.z niecierpliwością czekałam na ten rozdział! czy ty zawsze musisz tak się znęcać i kończyć w takich momentach? *.*♥♥♡

    OdpowiedzUsuń
  6. Aws cudowne! I nadrobiłam!
    To mogę spokojnie napisać i się pewnie powtórzyć, bo pewnie poprzednich nie przeczytasz, więc genialnie piszesz i po prostu się w to wciągnęłam! Kocham Cię kobieto po prostu!
    Co do rozdziału to cudowny!
    Jejku już myślałam, że tata Brook go tam zabije. Ale na szczęście nie.
    A więc czekam na kolejny! :*
    Buziaki :*
    A.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam wszystkie i bardzo bardzo ci dziękuję ! Nikt nie wie jak dla mnie są ważne takie komentarze. Bardzo Ci dziękuję. Z każdym powodowałaś uśmiech na mojej twarzy :) Naprawdę bardzo Ci dziękuję za twoją opinię i cóż.....cieszę się, że Ci się podoba jak piszę i to, co wymyśliłam i w ogóle.
      Buziaki
      Selinka :*

      Usuń
  7. To jest cudowne !!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Siemka :-D
    Zacznę od tego, że przeczytałam twojego bloga naraz w całości. Od samego początku. Zajęło mi to jakieś trzy godziny. I cóż mogę rzec?
    To były cudowne trzy godziny!
    Chciało mi się siku, ale nie. Muszę dokończyć rozdział. A potem następny i następny...
    Twój blog jest cudowny <3
    Od razu dodaję do obserwowanych i zaglądam na inne
    Od dziś jestem twoją wielką fanką Sel (mogę tam mówić? :-*)
    Rany... Jak ja chciałabym mieć takiego zajebistego faceta... Mam 15 lat i jeszcze nigdy chłopaka nie mia łam,częściowo z wyboru. Jestem zbyt uczuciowa, a ludzie w moim wieku zbyt niedojrzali... Może i to brzmi tandetnie.
    Świetnie piszesz! Tak lekko się to czyta!
    Ale jednak coś teraz do mnie dotarło...
    Teraz będę musiała czekać na kolejne rozdziały!!!
    O nie... :'(
    No cóż... Trzeba uzbroić si,ę w cierpliwość. Warto <3
    Wszystko mi się bardzo podoba. Wszystkie teksty i opisane sytuacje... no po prostu bajka

    Co do testów... Gimnazjalne pr óbne mam od 9-11. /testy, a po testach jeszcze normalne lekcje.. Ale potem praktycznie trzy tygodnie wolnego, wi,ęc to da si,ę przeżyć :3
    Ale się rozpisałam... Wow. Czy coś jeszcze? Hmm... Szczerze mówiąc chętnie bym może np. z tobą popisała? Lubię zawierać nowe znajomości z innymi bloggerkami :-*
    Pozdrawiam cię serdecznie i z niecierpliwością czekam na kolejny numbery ;-)
    Kocham

    Może miałabyś ochotę wpaść do mnie? Niedawno zaczęłam. Zajrzyj w zakładkę z opisem. Może cię zainteresuję :-D
    itsmylife-dontyouforget.blogspot.com
    Buziaki
    xxx

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Boże ! Tak Ci dziękuję za ten komentarz ! Momentalnie szczerzyłam się jak idiotka ! AAAAAAAAA ! Nie wyobrażasz sobie jak się cieszę. Tak możesz mówić do mnie Sel. :D Twój opis cholernie pasuję do mojego wierz mi. Chętnie z tobą popiszę. Jeśli masz ochotę to....pewnie, ale ostrzegam zbyt norm......JESTEM NIENORMALNĄ OSOBĄ. Więc zajrzyj do zakładki kontakt jeśli chcesz napisz na gg, pocztę nwm. Testy gimnazjalne są koszmarne i ja nie mam lekcji po nich. Nauczyciele mnie męczą więc muszę się uczyć i nwm kiedy nn. Postaram się szybko. Za takie komentarze jakie tu dostałam to podskakuję niemal do sufitu !
      Dziękuję bardzo za komentarz. Chętnie zajrzę na twojego bloga w wolnej chwili.
      Buziaki
      Selinka :*

      Usuń
    2. Oj uwierz mi. Moje zachowanie, osobowość itd też baaardzo odbiega od normalnego. Naprawdę baaaardzo przez duże B :-*
      xxx

      Usuń